luty 18

Praca w żywieniu

Bardzo chciałbym znaleźć pracę na stanowisku technologa żywności, dlatego cały czas wyszukuję różnych informacji na temat warunków pracy technologa i możliwości jego zatrudnienia. Do tej pory udało mi się dowiedzieć, że jako technolog  żywności (technolog Szczecin) mogę znaleźć pracę w przedsiębiorstwach i zakładach zajmujących się przetwórstwem, obrotem żywności i żywieniem człowieka. Zakłady te to m.in. cukiernie, piekarnie, gorzelnie, spółdzielnie mleczarskie, zakłady przetwórstwa mleka, zakłady zbożowe, wytwórnie słodyczy i zakłady żywienia zbiorowego. Ponadto, technologów żywienia zatrudniają również placówki naukowe i jednostki administracji gospodarczej, które zajmują się kontrolą żywności.

22Zazwyczaj, miejscem pracy technologa żywności jest hala produkcyjna, chłodnia, magazyn, laboratorium lub pomieszczenie biurowe. W swoim miejscu pracy technolog bardzo często jest narażony na wysoki stopień hałasu, wibracje lub nieodpowiednią temperaturę. Grozi mu także wilgoć lub zbytnie przesuszenie powietrza.

W codziennych obowiązkach technolog posługuje się urządzeniami biurowymi, a także specjalistycznymi przyrządami do zarządzania i badania produkcji oraz odczynnikami. Technolog żywienia często pracuje w godzinach popołudniowych i nocnych, w niedziele i święta, ponieważ najczęściej zakłady przetwórstwa spożywczego pracują 7 dni w tygodniu. Praca na stanowisku technologa żywności wymaga dobrego stanu zdrowia, pełnej sprawności ruchowej oraz prawidłowo rozwiniętych zmysłów.

luty 18

Jak radzić sobie ze stresem

Tym, co pozwala mi się odstresować po całym długim dniu pracy na stanowisku technologa jest przyjemna, gorąca i bardzo bąbelkowa kąpiel. Wieczorne odstresowywanie w wannie pełnej ciepłej i zapachowej wody to już chyba taka moja tradycja. Bardzo często do kąpieli biorę ze sobą dobrą książkę i lampkę wina i tak leżę przez pół godziny, zanim woda trochę nie wystygnie, a ja nie pomarszczę się jak jakaś stara babcia.

20Z tego, co wiem, każdy z moich znajomych ma swój własny sposób na radzenie sobie z zawodowym stresem. Mój kolega Marcin, który jest programistą w białostockiej firmie codziennie po powrocie z pracy idzie na siłownię i przez półtorej godziny ćwiczy swoje bicepsy. Moja siostra, Jaśmina, stres spowodowany obsługą klientów w dobrej restauracji zajada lodami i ciasteczkami, jednak dzięki fizycznej pracy kelnerki jest w stanie utrzymać stałą wagę. Moja druga siostra, Jagoda, co drugi dzień chodzi na imprezę i wraca nad ranem. Nie wiem jak w taki sposób może cały czas być świetnym doradcą klienta w banku, skoro co jakiś czas nie śpi w nocy dłużej niż trzy godziny. Dziwię się, że klienci nie zauważają jej podpuchniętych oczu i nieco wczorajszego wyglądu.

Ja, technolog Białystok, mam swoje kąpiele. W moim mniemaniu jest to najmniej kosztowny, a zarazem najprzyjemniejszy sposób odprężania się. Płacę jedynie za wodę, a to jestem w stanie przeżyć. Regularne chodzenie na siłownię czy wydawanie pieniędzy na imprezach to już koszty innego pokroju.

luty 18

Problemowy pierwszy dzień

19Gdy wspominam swój pierwszy dzień w pracy technologa cały czas zastanawiam się jakim cudem udało mi się nie zwiać gdzie pieprz rośnie i wytrwale dotrzymać do końca dnia. Normalnie prawie każdy dzień w zawodzie technologa przypomina poprzedni i jest analogiczny z dniem następnym, jednak akurat pierwszego dnia w nowej pracy mieliśmy poważną awarię, a ja od razu zostałem rzucony na głęboką wodę. Nie miałem czasu zapoznać się z współpracownikami, a uściski dłoni i krótkie wymiany zdań wymieniałem pomiędzy bieganiem z jednego miejsca w wytwórni do drugiego. W zakładowych komputerach doszło do jakiegoś spięcia, w wyniku którego produkcja nie odbywała się tak, jak powinna. Błędy komputerów spowodowały, że wyniki produkcji nie były zadowalająca, a ja musiałem jak najszybciej poradzić sobie z problemem.

Wiedziałem, że ten dzień jest dla mnie ogromnym sprawdzianem. Jeśli uda mi się wszystko doprowadzić do porządku, pracodawca na pewno doceni mój wysiłek i dostrzeże, że zatrudniając mnie na stanowisko technologa podjął bardzo dobrą decyzję. Od chwili, w której pojawił się błąd, aż do momentu, w którym udało mi się opanować sytuację, ani razu nie usiadłem na krześle, nie wypiłem łyka wody czy nie zjadłem kanapki. Chociaż normalnie powinienem pracować przez osiem godzin dziennie, to tego dnia mój normowany czas pracy wydłużył się do 11 godzin. Do domu wróciłem przed godziną 21.00 i byłem totalnie wypompowany, technolog Dąbrowa Górnicza. Ostatkiem sił trzymałem się na nogach, jednak jednocześnie byłem dumny, że dałem radę w walce z taką awarią.

luty 18

Angielski

Pracując jako technolog muszę znać choć trochę język angielski. Nie musi to być nie wiadomo jak płynna znajomość, czy szeroki zakres słownictwa – ważne, bym umiał skorzystać z dokumentacji technicznej i w razie czego sam taką stworzył. Znajomość angielskiego jest w dzisiejszych czasach niemal niezbędna – nawet na niskie i słabo płatne stanowiska pracy pracodawcy wymagają od pracowników znajomości języka obcego. Jeśli pracuje się w nadmorskim kurorcie, w którym pełno zagranicznych turystów, podstawowa znajomość angielskiego jest niezbędna nawet u sprzedawcy w kiosku czy u ekspedienta.

18

Mój angielski nie jest na takim poziomie, jakbym sobie tego życzył. Mimo, że nie mam większych problemów ze zrozumieniem dokumentacji technicznej, to czasem pojawiają się sytuacje, w których muszę coś sam napisać i wtedy o pomoc uderzam do swojego nastoletniego syna, technolog Gdynia. Czytanie idzie mi jeszcze jako tako, ale rozumienie czy słuchanie to już jakaś czarna magia. Syn, który powoli ma dość pomocy swojemu staremu ojcu w angielskim zasugerował niedawno, że powinienem wybrać się na jakiś kurs angielskiego od podstaw. Chociaż początkowo uważałem jego pomysł za głupi, to teraz myślę, że może jest w rozumowaniu mojego syna trochę racji. Gdybym poduczył się z angielskiego i udowodnił to mojemu pracodawcy, może w końcu udałoby mi się wywalczyć jakąś podwyżkę. Szef zawsze powtarza, że na podwyżkę przyjdzie czas i cały czas powinienem pracować jak najlepiej. Jeśli pokażę szefowi, że w pracy technologa daję z siebie wszystko (nawet nauczyłem się angielskiego) to na pewno spojrzałby na moją podwyżkę przychylniejszym okiem 🙂

luty 18

Wiem kim będę!

17

Nie wiedziałam, że w ostatniej klasie liceum nasi nauczyciele będą kładli aż taki duży nacisk na wybór przyszłego kierunku studiów, zbieranie informacji o rynku pracy i procesach rekrutacyjnych. Mogłabym się spodziewać, że nauczyciel od przedsiębiorczości będzie od nas wymagał sporządzenia jakiegoś CV czy poczytania trochę o bezrobociu w Polsce, jednak nie sądziłam, że wszyscy nasi nauczyciele zjednoczą się w informowaniu nas o wpływie obecnych decyzji na nasze przyszłe życie zawodowe i prywatne. Nie ma lekcji, na której nasza pani wychowawczyni nie wspomniałaby słowem o poszukiwaniach pracy czy procesach rekrutacyjnych. Na lekcje przedsiębiorczości regularnie przychodzą goście, którzy opowiadają nam o swoich zawodach, warunkach ich wykonywania i wielu innych zawodowych sprawach. Nasza szkoła chyba postawiła sobie cel, by jak najlepiej przygotować maturzystów przed pójściem w świat.

Szczególnie spodobało mi się spotkanie z pewnym panem, który pracuje jako technolog chemii w podwłocławskich Azotach. Bardzo lubię chemię, chciałabym ją zdawać na maturze i z nią związać jakoś swoje studia i przyszłą pracę. Dzięki informacjom zdobytym od pana technologa, technolog Włocławek, zrozumiałam, że taka praca może być dla mnie w sam raz. Jedyne o co nie zapytałam to wysokość zarobków w tym zawodzie – ta kwestia strasznie mnie ciekawiła, jednak nie chciałam wyjść na jakąś materialistkę.

luty 18

Sposób na znalezienie pracy

Ktoś mi kiedyś powiedział, że najlepszym sposobem znalezienia zatrudnienia jest osobiste chodzenie do pracodawców, umawianie się na wizyty i prezentowanie swojej osoby jako idealnego pracownika. Nie mogąc poradzić sobie z normalnym znalezieniem pracy w charakterze technologa w Opolu postanowiłem, że schowam swoją dumę w kieszeń i rozpocznę wędrówkę od jednego pracodawcy do innego. Nie mam żadnego znajomego, który mógłby mi pomóc w znalezieniu zatrudnienia na stanowisku technologa, dlatego chcąc nie chcąc, muszę liczyć na własne umiejętności i sposoby znalezienia pracodawcy.

16Osobiste wizyty u właścicieli firm są na tyle mało spotykane, że większość odwiedzonych przeze mnie pracodawców była w wyraźnym szoku, gdy dowiedziała się o celu mojej wizyty. Jak się spodziewałem, 90 procentu pracodawców od razu poinformowała mnie o braku możliwości zatrudnienia, zasłaniając się procedurami lub brakiem wolnych wakatów. Na szczęście spotkałem dwóch pracodawców, którym spodobało się moje bezpośrednie podejście i którzy obiecali zastanowić się nad moją propozycją.

Póki co nie dostałem jeszcze odpowiedzi od żadnego z nich, jednak na razie nie podupadam na duchu. Od naszych rozmów minęły dopiero dwa dni, a podjęcie decyzji o zatrudnieniu kogoś w swojej firmie wcale nie jest takie łatwe. Myślę, że za dwa, góra trzy dni otrzymam pierwszy telefon z jakąś informacją, technolog Opole. Nie wiem czy będzie ona dla mnie dobra, czy nie, jednak już sam fakt posiadania możliwości zatrudnienia uważam za duży sukces.

luty 18

Czas na awans

Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł by porzucić obecną pracę technologa produkcji i poszukać zatrudnienia na jakimś wyższym stanowisku w zakładzie produkcyjnym. Technologiem jestem już od ponad pięciu lat i w najbliższym czasie na pewno nie zostanę postawiony przed żadną możliwością awansu. Wszyscy kierownicy, dyrektorzy i specjaliści pracujący w zatrudniającym mnie przedsiębiorstwie to osoby całkiem młode, które nie mają zamiaru ruszać się z wygodnych posadek. Żebym ja mógł ubiegać się o awans, ktoś położony wyżej musiałby się zdecydować na odejście. Wątpię, by ktoś to zrobił, chyba, że nagle otrzyma lepszą propozycję pracy, technolog Elbląg.

14Przyznam, że zacząłem się już nawet rozglądać za jakimiś odpowiednimi posadami dla mnie. Mam wykształcenie wyższe techniczne i kilka lat doświadczenia w produkcji, dlatego istnieje całkiem duża szansa na znalezienie pracy. Niestety, nie mam doświadczenia w zarządzaniu podwładnymi, a taki wymóg jest często stawiany przez pracodawców organizujących nabór na stanowisko kierownika działu czy innego specjalisty.

Już dawno podjąłbym decyzję o odejściu z firmy gdyby nie to, że lekko obawiam się problemów ze znalezieniem nowej pracy. Może na początku powysyłam trochę podań o pracę i oszacuję odzew ze strony pracodawców. Jeśli będzie odpowiedni – składam w pracy wypowiedzenie!

luty 18

Nieprawdziwe informacje

Niedawno natrafiłam w Internecie na ciekawy artykuł poświęcony pracy technologa. Zetknięcie z tym tekstem było zupełnie przypadkowe – kliknęłam tu, kliknęłam tam i nagle znalazłam się na stronie poświęconej zawodowi technologa. Sama jestem technologiem żywienia zatrudnionym w pewnej legnickiej firmie, dlatego chętnie czytam opinie o swoim zawodzie i śledzę najnowsze nowinki.  Trzeba  być na bieżąco, by odpowiednio wykonywać swoją pracę.

13Nowo zdobyte informacje są dla mnie zazwyczaj powodem do refleksji i starania o lepszą i bardziej efektywną pracę. W większości spotkanych artykułów znajduję historie i opinie, pod którymi sama mogłabym się podpisać. Tym razem było inaczej, bo to, co przeczytałam w artykule najpierw wywołało moje szczere zdumienie i śmiech, później pewnego rodzaju niesmak i złość. Nie wiem kto był autorem tego artykułu, jednak na pewno nie była to osoba mająca jakąkolwiek realną wiedzę o warunkach pracy technologa. Czy ktoś znający się na moim zawodzie może bowiem napisać, że zwykły technolog zarabia 6 tysięcy złotych brutto?

Może technolog zatrudniony w jakiejś międzynarodowej, bogatej firmie otrzymuję pensję na poziomie 6 tysięcy miesięcznie, jednak na pewno nie jest to kwota, jaką może się pochwalić większość polskich technologów, technolog Legnica. Prawda jest taka, że ja w swojej pracy dostaję dwa razy mniej ponieważ moja miesięczna pensja wynosi 3100 zł brutto, czyli około 2200 zł. Z chęcią przygarnęłabym nawet pięćdziesiąt złotych więcej do swojego wynagrodzenia, jednak póki co w firmie nie ma w planach jakichkolwiek podwyżek. I tak nie zarabiam tak najgorszej – znam technologów, którzy nie mają nawet trzech tysięcy brutto. A gdzie tu do sześciu tysięcy?

luty 18

Ciągła walka

Czy to tylko ja mam takie wielkie problemy ze znalezieniem pracy w wymarzonym zawodzie, czy może jest więcej osób, które od dłuższego czasu walczą na rynku pracy o swoją zawodową przyszłość? Moja walka trwa już od dłuższego czasu i póki co nie zanosi się na to, by mogła się zakończyć. Ja się na pewno nie poddam, dlatego jedynym satysfakcjonującym mnie wynikiem będzie pobicie wroga, czyli złośliwego bezrobocia.

11Cały czas liczę na to, że za parę dni odezwie się telefon z kolejnym zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną, i tym razem to ja zostanę wybrany. Mój dobry kolega dwa miesiące temu został zatrudniony na stanowisku technologa, technolog Zielona Góra, i trochę mu zazdroszczę, że w końcu może się odprężyć i odstresować. Teraz pora na mnie. Jako absolwent ekonomii zależy mi na czymś związanym z moim kierunkiem studiów. Mógłbym zostać jakimś specjalistą od ekonomii lub nawet asystentem w księgowości. Nie mam żadnych sprecyzowanych wymagań co do rodzaju zatrudnienia. Nie zależy mi też na jakichś wysokich zarobkach. Gdybym dostawał dwa tysiące na rękę miesięcznie, byłbym bardzo zadowolony.

Im więcej dokumentów aplikacyjnych wysyłam, tym w większą depresję popadam. Po tylu rozmowach kwalifikacyjnych powinienem już dawno znaleźć coś dla siebie, jednak póki co nie spodobałem się żadnemu pracodawcy. Raz nawet dotarłem do ścisłego finału, gdzie rywalizowały ze sobą trzy osoby. Mimo dużych szans na pracę i tak nie udało mi się jej zdobyć.

luty 18

Klasowe spotkanie

10Dwa dni temu wybrałam się na dawno planowane spotkanie z moimi kolegami z liceum. Ucząc się w szkole średniej miałam okazję natrafić na cudowną grupkę ludzi, która potrafiła się zbratać i bardzo zaprzyjaźnić. Nasza paczka była bardzo duża, bo liczyła ponad piętnaście osób. Chłopcy trzymali się z dziewczynami, kujony z leserami i mięśniaki z chudzinami. Wszyscy byliśmy jedną, zwartą grupą przyjaciół, która postanowiła utrzymywać ze sobą kontakt nawet po maturze, po skończeniu studiów i pójściu do pracy.

Najlepiej utrzymywanie kontaktu wychodziło nam podczas pierwszych kilku lat studiów. Później nasze spotkania zaczęły się odbywać ze zmniejszoną częstotliwością, by w końcu ustać na dobre. Nasze ostatnie spotkanie było głównie moją inicjatywą, gdyż postanowiłam w miarę możliwości odświeżyć dawne kontakty i na powrót zjednoczyć naszą grupkę. Trochę brakowało mi wspólnych rozmów i wiedzy co u kogo słychać.

Od naszego ostatniego spotkania minął ponad rok, dlatego ci, którzy przybyli na zorganizowany przeze mnie zjazd, byli zupełnie innymi osobami niż te, które zapamiętałam. Okazało się, że prawie wszyscy są już poważnymi pracownikami, wynajmują własne mieszkania i mają zamiar ustatkować się w najbliższych latach. Z 15 zaproszonych osób zjawiło się 11, co uważam za dość duży sukces. Pewnie każdy był ciekawy co słychać u jego znajomych. Co ciekawe, jeden z moich znajomych pracuje w tej samej branży co ja i do tego zajmuje to samo stanowisko pracy, technolog Poznań.