Luty 18

Sposób na stres

Przed jutrzejszą rozmową kwalifikacyjną na stanowisko technologa staram się jak najbardziej odprężyć. Nie chcę wejść na spotkanie zdenerwowany, zaczerwieniony i spocony od stóp do głów. Cały czas powtarzam sobie, że nawet gdy nie uda mi się dostać pracy, to nic się nie stanie. Mało komu udaje się otrzymać propozycję zatrudnienia po pierwszej w życiu rozmowie kwalifikacyjnej. Zazwyczaj trzeba się trochę namęczyć i nabiegać, by móc się pochwalić jakimkolwiek zatrudnieniem.

Osoba, z którą rozmawiałem przez telefon wydawała się bardzo sympatyczna i mam nadzieję, że ta sama kobieta będzie uczestnikiem naszego spotkania. Sam ton jej głosu sprawiał, że człowiek się automatycznie wyciszał i odprężał. Chciałbym zobaczyć do kogo należy ten cichy i spokojny głos przypominający mi nieco głos mojej mamy.

37Sposobów na odstresowanie przed rozmową mam kilka, technolog Toruń. Pierwszym jest wyjście na miasto ze znajomymi, co niestety dzisiaj spaliło na panewce. Żaden z kolegów nie ma akurat czasu na przesiadywanie ze mną w barze – wszyscy albo pracują albo są już umówieni. Drugim sposobem, który mam zamiar wykorzystać, jest pójście na jakiś odmóżdżający film do kina. Najlepiej taki niezwiązany z pracą i zatrudnieniem, bardzo beztroski i odprężający. Chcę się pośmiać i nie musieć myśleć o tym, że jutro o 14.00 będę brał udział w ważnej rozmowie kwalifikacyjnej. Oby mi się udało zrobić jak najlepsze wrażenie na komisji rekrutacyjnej!

Luty 18

Ciągła walka

Czy to tylko ja mam takie wielkie problemy ze znalezieniem pracy w wymarzonym zawodzie, czy może jest więcej osób, które od dłuższego czasu walczą na rynku pracy o swoją zawodową przyszłość? Moja walka trwa już od dłuższego czasu i póki co nie zanosi się na to, by mogła się zakończyć. Ja się na pewno nie poddam, dlatego jedynym satysfakcjonującym mnie wynikiem będzie pobicie wroga, czyli złośliwego bezrobocia.

11Cały czas liczę na to, że za parę dni odezwie się telefon z kolejnym zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną, i tym razem to ja zostanę wybrany. Mój dobry kolega dwa miesiące temu został zatrudniony na stanowisku technologa, technolog Zielona Góra, i trochę mu zazdroszczę, że w końcu może się odprężyć i odstresować. Teraz pora na mnie. Jako absolwent ekonomii zależy mi na czymś związanym z moim kierunkiem studiów. Mógłbym zostać jakimś specjalistą od ekonomii lub nawet asystentem w księgowości. Nie mam żadnych sprecyzowanych wymagań co do rodzaju zatrudnienia. Nie zależy mi też na jakichś wysokich zarobkach. Gdybym dostawał dwa tysiące na rękę miesięcznie, byłbym bardzo zadowolony.

Im więcej dokumentów aplikacyjnych wysyłam, tym w większą depresję popadam. Po tylu rozmowach kwalifikacyjnych powinienem już dawno znaleźć coś dla siebie, jednak póki co nie spodobałem się żadnemu pracodawcy. Raz nawet dotarłem do ścisłego finału, gdzie rywalizowały ze sobą trzy osoby. Mimo dużych szans na pracę i tak nie udało mi się jej zdobyć.

Luty 18

Zły nastrój

Nienawidzę dni takich jak dziś, w których od samego rana nic mi nie wychodzi. Od kiedy tylko otworzyłem oczy, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nadchodzący dzień będzie mało sympatyczny i przyjemny. Wyczuwam jakieś nieszczęście wiszące w powietrzu, jednak mam nadzieję, że to tylko mój pesymizm daje o sobie znać, a przeczucia związane z negatywnymi wydarzeniami są niczym innym, jak objawiającym się zdenerwowaniem przed rozmową kwalifikacyjną.

6

Co prawda na spotkanie z pracodawcą poszukującym pracownika na stanowisko technologa w Bydgoszczy wybieram się dopiero jutro, jednak już dziś dają mi się we znaki nękające mnie myśli i złe przeczucia. Zawsze tak mam gdy przede mną jakieś ważne wydarzenie lub spotkanie. Moje zdenerwowanie nie objawia się jakimś drżeniem rąk czy bezsensownym zachowaniem, a jedynie negatywnymi uczuciami zalewającymi moje serce i mój umysł. Z chęcią nauczyłbym się innego przeżywania rozmów kwalifikacyjnych, jednak jest to raczej niemożliwe.

Skoro dzisiaj jestem w tak podłym nastroju, nie wyobrażam sobie, co będzie jutro. Na moje nieszczęście rozmowa o pracę na stanowisko technologa została zaplanowana dopiero na godzinę 12.00, dlatego do południa zdążę już utonąć w bezkresnej otchłani rozpaczy, technolog Bydgoszcz. Gdyby spotkanie było przynajmniej o 9.00, wtedy zwlókłbym się z łóżka o siódmej i w wirze przygotowań do rozmowy nie miał czasu na zbędne zastanowienia, domysły i złe scenariusze.